- Mi również- odparła wadera.
W jej głosie wyczułam nutę niepewności. Podeszłam do niej i lekko szturchnęłam ją w bok.
- Hej, nie musisz być taka spięta!- krzyknęłam z szerokim uśmiechem.- Witamy w watasze i tak dalej. Jak zapewne wiesz, w każdej watasze są zasady. Zaraz zapoznam cię z naszymi. Otóż...
- Ashita- przerwał mi basior.- Dowie się w swoim czasie. Nie męcz jej- wyszczerzył kły w uśmiechu.
Zaczęłam się głośno śmiać.
- Racja- odparłam pogodnie.- Chodź, Amica. Zapoznamy cię z naszymi terenami.
- Ja też?- zapytał wilk.
- Obowiązkowo, Zuko. Idziemy!
Ruszyliśmy we trójkę przed siebie. Zerknęłam na niebo. Dzisiaj, zamiast błękitnej, czystej kopuły, widziałam tylko ciemne chmury burzowe. Zapowiadało się na deszcz.
- To Stardust Forest, las w którym żyjemy- rozpoczęłam.- Nocą latają tu magiczne światełka, podobno jeśli się takowe złapie, spełni ono twoje życzenie. A ta rzeka- wskazałam łbem w prawo- to Mizu no Yume. Jeśli dobrze wsłuchasz się w jej szum, być może usłyszysz, jak jej duchy do ciebie przemawiają...
Nagle między drzewami dostrzegłam coś białego. Zamrugałam szybko oczami. Stworzenie przypominało śnieżnobiałego konia ze skrzydłami. Bez wątpienia, był to...
- Pegaz!- krzyknęła radośnie Amica.
- Racja. Ciekawe, co tu robi. Zwykle żyją tylko w Tysiącletniej Puszczy. Może coś się stało. Idziemy za nim?
< Amica? Zuko?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz