-To Wodospad Mizu. Szczeniaki często bawią się tu... Znaczy, bawiłyby,
bo na naszym terenie ich póki co nie ma. Ale często przychodzą tu
dorosłe wilki, aby popływać- opowiedziała mi Ashita.
-Jest jakaś legenda związana z tym miejscem?
-Nie ma. Ale jak coś, zawsze można wymyślić. Pomyślę i jak coś, to
chętnie opowiem, może być? Ale ty też mi opowiesz swoją jak coś.
-No jasne !- bardzo spodobał mi się ten pomysł.
Gdy tylko to powiedziałam, Ashita wrzuciła mnie do wody. Nieopodal
pływał Lulu. Po chwili Ashita dołączyła do nas. Zaczęłyśmy ochlapywać
się wodą. W ten sposób upłynęła nam godzina.
Wyszliśmy na brzeg, by odpocząć po zabawie. Lulu zaczął tarzać się po
ziemi, natomiast ja i Ashita leżałyśmy w promieniach słońca.
-To co? Idziemy gdzieś jeszcze?- spytałam.
-Hmm... Za chwilę. Może dowiemy się czegoś o sobie nawzajem?
-Dobrze. A co chciałabyś o mnie wiedzieć?
-Na przykład... Co lubisz robić?
Nad tym pytaniem nie musiałam długo się zastanawiać.
-Uwielbiam patrzeć w gwiazdy i w tym czasie myśleć o przeszłości i
przyszłości.
-Dosyć interesujące... Czyli jesteś typową marzycielką?
-Może... Chyba można to tak nazwać.
-A masz jakiś cel w życiu?- spytała Ashita.
Jakby to ująć...? Wyłączyłam się. To najlepsze określenie tamtego stanu... Wspomnienia powróciły...
-Halo? Żyjesz?- otrzeźwił mnie głos wadery.
-Eee... To znaczy...
-Jeśli nie chcesz, to nie mów.
Byłam trochę zakłopotana...
-Nie, nie, wszystko w porządku. Ja... Po prostu
zamyśliłam się. Mój cel jest powiązany z wydarzeniem sprzed roku...
Stado, w którym się wychowywałam zostało zaatakowane przez inne.
Rodzice ukryli mnie w jaskini. Nie mogłam wytrzymać tego napięcia, a
kiedy chciałam ruszyć w drogę, by pomóc bliskim, ktoś użył Wstrząsu
Ziemi i grota zawaliła się. Przez kilka godzin robiłam podkopy. Kiedy
wyszłam na zewnątrz, od razu biegłam w stronę lasu, gdzie toczyła się
bitwa. Gdy dotarłam na miejsce, nikogo nie było, a wszystko było
zniszczone. Wyruszyłam, więc na poszukiwania rodziców.
I właśnie to jest mój cel, Ashito. Odnaleźć rodzinę.
Ale... Zmieńmy temat, dobrze? Skoro mamy gdzieś iść to może mały trening?
< co ty na to Ashito? Potrenujemy? :) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz