piątek, 7 sierpnia 2015

Od Kate. CD. Vincent

Zgodziłam się po czym poszliśmy w stronę różanego ogrodu... przez całą drogę była cisza. Aż w końcu basior zapytał:
- Skąd jesteś? Zapytał basior, najwyraźniej nie mógł wytrzymać tłumiącej ciszy... popatrzyłam na niego smutnym wzrokiem i spuściłam głowę w dół.
-Nie wiedziałem, przepraszam. Basior poczuł wstyd i zakłopotanie.
- Nic się nie stało, nie wiem gdzie jest moja rodzina. Odpowiedziałam zawstydzonemu Vincentowi...
-Ile ty masz lat. Zapytał zaciekawiony basior...
-Rok, za miesiąc będe miała 2 lata. Uśmiechnełam się do basiora.Po czym wziełam Ruby w łapy i przytuliłam... Basior przyglądał się zwierzątkowi, pokiwał głową po czym dał zwierzątku mleko w butelce.
-Mam nadzieje że Lulu się nie obrazi. Uśmiechnął się po czym pogłaskał pijącą kotkę.
-Widoczne tego potrzebowała, mleka. Zaśmiałam się po czym nie mogłam wydusić z siebie słowa.
- Przecież ja nic nie wiem o kotach. Zaśmiałam się i poklepałam basiora po ramionach.
- Chodź pokaże ci las! Zaproponował basior. Pobiegliśmy w stronę wielkich dębów. Było coraz ciemniej, słońce zachodziło. Byliśmy już w lesie...

Vin, Sorry za brak veny XD Może twoje opowiadanie mnie natchnie XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon
NewMooni
SOTT