Dziewczyna przytuliła się do mnie, co nie za bardzo mi odpowiadało, cieplosc i miłość którą darzyły mnie kobiety brzydzila mnie.
Nie dla tego że jej nie chciałem, ja po prostu się jej bałem, nie
chciałem dopuścić miłość do siebie,bynajmniej byłem wolny, to co
najbardziej kochałem, wolność i spokój.
Odsunolem się od Kichi wyslizgujac co z jej broni.
- Nie możesz tak mówić ...wydukałem.
-Ale jak mówić ?
-"Skoro jesteś potworem; nie mam powodu walczyć" powtudzylrm jej słowa.
-A dla czego mam tak nie mówić ?.
-Ponieważ gdy tym schowasz broń jesteś bezbrona a w tedy jesteś łatwym
celem. ... odpowiedziałem patrząc na nią krwistymi oczami, które nie
potrafiły ukazać żadnych uczuć.
Kichi ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz