-Martwisz się o Ghoula? Głupiś w takim razie... -Syknęłam.
-Ghoul, nie Ghoul każdy kiedyś umrze.
-Cieszy mnie śmierć bo po niej nie muszę już więcej cierpieć. Sam twój
widok przyprawia mnie o smutek i żal. -Spojrzałam na niego i chowając
kagunę poszłam w stronę oddziału CCG.
-Co ty robisz? -Spytał.
-Idę sobie, nie widać?
-Ale.... Głupia jesteś?!
-Zakochana Ghoulica w człowieku który próbuje sobie wmówić że jest
potworem.... Ciekawa historia, prawda? -Spytałam po czym machnełam ręką
na pożegnanie i skierowałam się do wozu ludzi.
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz