Spojrzałam na niego. Było mi smutno, w końcu musiał cierpieć.
-To normalne że Ghoul lampi się na człowieka. -Powiedziałam
beznamiętnie.-A po za tym jesteś pół nagi.... Irytuje mnie to.
-Powiedziałam znudzona.
-Oh fajnie. -Podszedł do mnie bliżej. Odepchnęłam go kaguną wgniatając w ściane.
-Onieśmielasz mnie... -Syknęłam.
Chłopak zły próbował mnie zaatakować ale znowu odepchnęłam go kaguną.
Ludzie na ulicy zaczęli uciekać. Mało mnie to obchodziło. Gdy nagle
chłopak złapał mnie za kagune. Spojrzałam na niego. Ten oderwał mi ją a
na jej miejsce wyrosły 2 następne. Z nikąd pojawił się przedemną. I
podszedł do mnie. Nic nie robiłam. Również do niego podeszłam. I
otoczyłam go moją bronią.
Naruto?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz